niedziela, 17 marca 2013

Telewizyjna konsultantka wydyma ci męża jak nie potrafisz!

Krótki wpisik:

TVP2 pozazdrościła TVN programu, w którym jakiś kobieta włazi do prywatnych mieszkań (na zaproszenie tych odwiedzanych - SIC) i uczy ich jak mają żyć. Na TVN uczą sprzatać. Jak ktoś ma bałagan to dostaje typowy opierdol. Na TVP2 konsultantka uczy dorosłe dzieci jak i co mają jeść. Nawet budżet im wylicza. Zastanawiam się co będzie dalej. Oglądalność musi być więc najprawdopodobniej po 22.00 (może przed) pojawi się program dla par, w których współżycie seksualne nie jest na wystarczającym poziomie. 

Do wszystkich pań domu - jeśli czujesz, że stajesz się dla swego męża oziębła to zadzwoń pod numer 966 696969 i zaproś telewizyjną konsultantkę już dziś. Ona naprawi twój "związek" pokazując mężowi co było źle. Za udział w programie dostaniesz zestaw wibratorów i pigułek antykoncepcyjnych. Wystąpisz w TV. Nie zwlekaj - zadzwoń już teraz!

Mam jednak nadzieję, że  takich głupot nie będzie. Tutejsi katofaszyści nie pozwolą na to. I chwała im za to. Niech jednak zrobią coś z tym kretyńskim zjawiskiem polegającym na tym, że ludzie zapraszają obcych i piorą swoje brudy przed telewizorami a banda debili nie głupszych od nich ogląda to.

GARDZĘ

2 komentarze:

  1. Rzeczywiście te programy są straszne. Widać tutaj kolejny poziom kontroli społecznej. Bez przerwy różni ludzie nakazują jeść innym żytnie pieczywo i "ekskomunikują" mąkę pszenną. Na kolejnym kanale cez przerwy mówią jak się odchodzić, lub jak wychować dzieci, sprzątać, umeblować mieszkanie itd.

    Cała telewizja jest nastawiona na ludzi z klasy średniej, którzy mają kupić lepsze pieczywo, lepszy sok, lepsze meble itd.

    Nawet seriale odbywają się nie w rodzinie mającej dochody zbliżone do mediany zarobków rodzin, lub choćby średniej. Wszędzie oglądamy problemy osób średnio zamożnych i słuchamy jakie to wyzwania i liczne ich rozwiązania stoją przed ich życiem.

    Jedynie w sitcomach pojawiają się ludzie ubożsi, ale nie są tam umieszczeni by ktoś się miał z nimi utożsamiać, ale raczej by można było się z nich śmiać.

    Po tych serialach nie domyśliłbym się, że w Polsce więcej głosów mają Krzysztofowie Krawczykowie, Ferdynandowie Kiepscy od Doktorów Lubiczów, czy Marków Mostowiaków.

    OdpowiedzUsuń
  2. "Mam jednak nadzieję, że takich głupot nie będzie"

    A ja wręcz przeciwnie, spodziewam się, że do głosu dojdzie w końcu pewna partia "oświeceniowa" i umieści na stołkach ludzi nastawionych bardziej liberalnie.

    Dzięki temu zacznie się powolna przemiana dość, trzeba przyznać, konserwatywnie nastawionych Polaków na model bliższy knypom z państw Europy zachodniej. Czyli: związki homoseksualne okej, pedofilia - dlaczego nie?, i takie swobodne obyczajowo papki dla mas będą w zasięgu ręki przeciętnego idioty.

    Ścierwa typu "Dlaczego ja?" albo "Ukryta prawda" naprawdę cieszą się popularnością, a prywatne stacje oferują tylko programy na licencjach z zachodu, ponieważ nie ma konkurencji i mamy faktyczny oligopol kilku stacji, które musiały wcześniej uzyskać koncesję. Polski widz nie wymaga, ogląda wciąż te same gęby, ponieważ nie zna lepszego - nie ma świadomości, że istnieją alternatywy.

    OdpowiedzUsuń