Do wszystkich którzy oglądali Korwina u Lisa: polecam poczytać Rand (boginię keltchórza)
„Dlaczego zawsze nas uczą, że robienie tego, czego się pragnie, jest łatwe i złe, i że potrzeba dyscypliny, by się przed tym powstrzymać? To jest najtrudniejsza rzecz na świecie: robić to, czego się pragnie. I wymaga największej odwagi. Mówię o tym, czego się pragnie naprawdę. (...) Bo to ogromna odpowiedzialność: pragnąć czegoś naprawdę.” (Ayn Rand)
"A creative man is motivated by the desire to achieve, not by the desire to beat others" (Ayn Rand)
(Twórczy człowiek jest motywowany przez pragnienie osiągnięcia czegoś a nie przez pragnienie pokonania innych)
Taki jest sens sportu o którym mówili adwersarze Korwina.
JKM zaś bredzi, że każdy POWINIEN robić to w czym jest najlepszy a najlepiej najsilniejszy, najzdrowszy.... Do tego wychwalanie konkurencji ponad wszystko (koleś musi mieć mega kompleksy) To zalatuje naziolstwem na kilometr.
A może ktoś jest słabszy i ma to gdzieś? A może ktoś ma dosyć tego kapitalistycznego wyścigu szczurów i bycia "najlepszym".
Wolę być sobą niż być "najlepszym".
Nie jestem najlepszy w kolarstwie ani nawet w pisaniu blogów. A i tak będę sobie pedałował na przekór wielu przeciwnościom losu. Będę pisał wiedząc, że jest wielu lepszych blogerów. Sam tytuł tego bloga brzmi przecież: "Piszę bo chcę". I mam z tego powodu frajdę. Mam nadzieję, że mają ją i moi czytelnicy.
Przy okazji tematu polecam poczytać blog Jacka Kardaszewskiego który dość szerzej omawia problem korwinizmu w kontekście indywidualizmu.
Dla tych którzy podniecają się pewnym socjopatą spod Kielc i myślą, że Rand popierała tak wychwalany przez Korwina wolnorynkowy wyścig szczurów polecam ten link:
No to skoro nieważne, czy ktoś jest słabszy czy lepszy (i jak piszesz - "ma to gdzieś"), to po cholerę ta cała szopka z medalami i rywalizacją?
OdpowiedzUsuń"A może ktoś jest słabszy i ma to gdzieś? A może ktoś ma dosyć tego kapitalistycznego wyścigu szczurów i bycia "najlepszym"."
To po chuj pcha się do sportu zawodowego, który polega właśnie na ciężkiej rywalizacji i byciu najlepszym?
Jak ktoś nie chce brać udziału w tym wyścigu, to niech sobie usiądzie wygodnie w fotelu i włączy telewizor, zamiast pchać się na zawody do Londynu i marnować czas na jakieś treningi.
Korwin i Kel'Thuz mają tutaj świętą rację.
Brawo brawo !!! Popieram w 100%. To jest właśnie logiczne. Przeciwnikom Korwina tego brakuje - logicznych argumentów. KNP!!
UsuńDlaczego sport to musi być sport zawodowy?
OdpowiedzUsuńOdpal moje posty z lipca na tym blogu i napisz co tam jest niesportowego.
No właśnie, dlaczego? Dlaczego ten inwalida pcha się do sportu zawodowego, a nie wystarczy mu normalny sport w celu rekreacji i rozrywki, gdzie nie ma medali i wyścigów o tytuły?
OdpowiedzUsuńSkoro ktoś nie chce brać udziału w wyścigu szczurów i nie chce być najlepszym, to po chuj mu te całe zawody, medale itd.?
Nigdzie nie napisałem, że to jest "niesportowe".
Ayne Rand przeciw kapitalizmowi...dlatego dla mnie jest podejrzana i niespójna...
OdpowiedzUsuńTrzeba nie mieć mózgu by twierdzić, że Ayn Rand była przeciwna kapitalizmowi i wolnemu rynkowi.
Usuń